Sprawozdanie z Warsztatów językowych "Miasta Anglii" 2011
 

W dniach 13- 19 czerwca czterdziestu dwoje uczniów naszej szkoły, wraz z trzema opiekunami p. Lidią Jaszczuk, p. Janiną Kiebzak oraz p. Barbarą Trzaskowską uczestniczyło w warsztatach językowych w Anglii. Celem naszego wyjazdu było nie tylko zwiedzanie stolicy Wielkiej Brytanii i miast Anglii ale też doskonalenie języka angielskiego w mowie. Wszyscy  uczestnicy mieszkali u miejscowych rodzin, gdzie musieli korzystać z języka angielskiego na co dzień. Nasza podroż rozpoczęła się pod gmachem liceum o godzinie 9:30 rano. Później autokarem, przez około 24 godziny jechaliśmy przez całą Polskę
( z godzinnym postojem w Torzymiu na obiad), Niemcy, Holandię, Belgię aż do portu w Calais. Stamtąd promem do Dover, a następnie ponownie autokarem do Londynu. Zwiedzanie zaczęliśmy od razu, poruszając się metrem dotarliśmy do Tate Galery. Następnym punktem było odwiedzenie muzeum Williama Shakespeare'a  w którym mogliśmy usiąść na widowni zrekonstruowanego wprawdzie, ale drewnianego teatru "The Globe", w którym cały czas wystawiany jest m.in. dramat "Romeo i Julia". Po wysłuchaniu prezentacji aktora w jęz angielskim udaliśmy się  spacerkiem do Tower of London. Mieliśmy okazję zobaczyć i przejść się po sławnym London Bridge. Następnie metrem dojechaliśmy na plac Piccadilly Circus, gdzie dostaliśmy trochę wolnego czasu na lunch i małe zakupy. Wypoczęci przeszliśmy spacerkiem przez West End obok Odeonu, w którym odbywają się wszystkie premiery kinowe, do placu Trafalgar Square, gdzie znajduje się słynna "National Gallery" i do której mieliśmy okazję wejść. To był ostatni nasz punkt tego dnia. Pojechaliśmy metrem do miejsca zbiórki z naszymi rodzinami.
Dzień kolejny był już łatwiejszy i przyjemniejszy ze względu na przespane w komfortowych warunkach conajmiej 8 godzin. Autokarem pojechaliśmy do Stonehenge, gdzie mogliśmy podziwiać jedną z najsłynniejszych europejskich budowli megalitycznych, pochodzącą z epoki neolitu oraz brązu. Megalit położony jest w odległości 13 km od miasta Salisbury w hrabstwie Wiltshire w południowej Anglii. Najprawdopodobniej związany był z kultem księżyca i słońca. Po "mokrym" zwiedzaniu przejechaliśmy do od jednej z oficjalnych rezydencji Królowej "Windsor Castle". Nie mieliśmy okazji wejść do środka, ale udaliśmy się dwupokładowym autokarem po okolicy. Oczywiście na naszej trasie znalazł się Eton College, co więcej mieliśmy okazję zaobaczyć uczniów w bardzo tradycyjnych szkolnych frakach. To były jedyne obiekty jakie zwiedziliśmy tego dnia, ale wystarczająco duże, aby zapełnić cały przewidziany na zwiedzanie czas.
Czwartek był dniem wielkiego deszczuJ w strumieniach wody dotarliśmy do Natural History Museum. Część z nas wybrała Science Museum oraz Victoria and Albert Museum. Wszystkie trzy okazały się ciekawsze niż się tego spodziewaliśmy i przeznaczony czas 1.5 godz. okazał się zdecydowanie za krótki. Z wielkim niedosytem ruszyliśmy w kierunku Leeds Castle, który jest położony w pobliżu miejscowości Maidstone, w hrabstwie Kent. Pochodzi z roku 1119. Barbakan złożony jest z trzech części, z których każda ma własne wejście, most zwodzony, bramę i wrota. Zamek otoczony jest pięknym jeziorek  i rozległymi terenami zieleni na których znajduje się labirynt. Przysporzył on kłopotu nie jednemu z naszych uczestników. J Od czasu wybudowania  zamek był stale zamieszkany do 1930 r. Najciekawszy jest fakt iż nazwa zamku pochodzi od leżącej nieopodal wsi o nazwie Leeds, a nie miasta Leeds, w hrabstwie Yorkshire. Niestety ulewa nie pozwoliła nam dokończyć oglądania pokazu ptaków.
A pod wieczór tradycyjnie - kolacja, mycie i spać.
Piątek był dniem Oxfordu. Zwiedzanie rozpoczęliśmy małym spacerkiem do Sheldonian Theatre, który został wybudowany specjalnie dla Uniwersytetu Oksfordzkiego w latach 1664-8 według projektu Christophera Wren'a. Budynek nazwany na cześć Gilberta Sheldon ówczesnego rektora uniwersytetu. Aktualnie w Sheldonian Theatre odbywają się recitale muzyczne, odczyty, konferencje i ceremonie uniwersyteckie, ale nie przedstawienia teatralne.
W drodze do Trinity College, gdzie podziwialiśmy piękne trawniki, kaplicę oraz dziedzińce, wstąpiliśmy do Eccentrisity Museum. Dzień zakończył się zakupami, więc wszyscy uszczęśliwieni wróciliśmy do autokaru i następnie do naszych rodzin.

Ostatniego dnia przed wyjazdem udaliśmy się do Canterbury Cathedral, która jest wpisana do księgi Światowego Dziedzictwa UNESCO i jest siedzibą Arcybiskupa Canterbury, przewodniczącego Kościoła Anglikańskiego na Anglię i cały świat.  Po przerwie na lunch i ostatniej szansie pozbycia się funtów angielskich udaliśmy się w kierunku Dover. Tam niestety wiatr opóźnił nasz powrót. Szczęśliwie i z uśmiechem w niedzielę późnym popołudniem dotarliśmy do Otwock City, gdzie również czekały na nas rodziny, ale te prawdziwe. Wyjazd możemy uznać za doskonałą formę kontaku z żywym jężykiem, możliwością próby kontaktowania się w języku angielskim jak i poznaniem obyczajów, stylu anglików i co najważniejsze kuchni Brytyjskiej